Największe wysypisko w Polsce powstanie w powiecie Nowodworskim

Od kilku tygodni głośno się zrobiło o możliwości powstania Zakładu Gospodarowania Odpadami w Jaskółowie w gm. Nasielsk. Jednym ze sprawców zamieszania jest poprzedni burmistrz Nasielska, Grzegorz Arciszewski. Jego następca, Bogdan Ruszkowski ma twardy orzech do zgryzienia, choć sam uspokaja mieszkańców, że w miarę swoich możliwości budowę składowiska będzie blokował. Jak powiedział, może temu posłużyć zmiana planu zagospodarowania przestrzennego. Problem w tym, że czas leci a planu brak.
Już w 2011 roku, kiedy odbyły się konsultacje z mieszkańcami, Ci powiedzieli stanowcze „NIE”.  Jak się jednak okazało problem wrócił na początku tego roku i jest na etapie finalizacji! Mieszkańcy mają nadzieję, że Wojewoda cofnie zgodę. Problem w tym, że sprawy urzędowe są tak zaawansowane, że budowy 50 hektarowego wysypiska może nie dać się już zablokować. Nadzieją są zmiany jakie szykuje Ministerstwo Środowiska.
Walka z „mafią śmieciową”
Ministerstwo Środowiska i premier Mateusz Morawiecki zapowiedzieli wojnę z „mafią śmieciową”. Plany na najbliższe miesiące to – większa liczba inspektorów ochrony środowiska z większymi uprawnieniami i nowymi środkami technicznymi kontroli postępowania z odpadami, zaostrzone procedury administracyjne, wyższe kary za łamanie prawa.
Składowisko odpadów w Zakroczymiu
Jak można przeczytać na portalu www.superstacja.tv – Ministerstwo Środowiska przekazało do konsultacji projekty nowelizacji ustaw o Inspekcji Ochrony Środowiska oraz o odpadach. Zmiany, jak podkreśla się w uzasadnieniu, mają ułatwić i poprawić skuteczność walki z szarą strefą w obszarze gospodarowania odpadami. Udział szarej strefy określa się w uzasadnieniu jako „postępujący” i „w ostatnich latach szybko rosnący”. Uzasadnienie przytacza szacunki ekspertów branżowych, że udział szarej strefy w gospodarce odpadami sięga już 30-50 proc. ujawnionych obrotów. Natomiast straty, według szacunków KIG, są rzędu 2,5 mld zł rocznie.
Te zmiany to światełko w tunelu nie tylko dla Nasielska, ale i  dla mieszkańców Zakroczymia, którzy od dwóch lat walczą ze smrodem jaki wydobywa się ze składowiska odpadów, które znajduje się w tej miejscowości. Mimo interwencji burmistrza Artura Ciecierskiego i mieszkańców fetor jest nie do zniesienia.  Jak jednak poinformował burmistrz, dzięki kontroli jaka ma miejsce z inicjatywy władz samorządowych jesteśmy blisko poznania przyczyny smrodu.
Bodźcem do wprowadzenia zmian przez MŚ były pożary składowisk odpadów, jakie miały miejsce w ostatnich tygodniach na terenie całej Polski, między innymi w Zgierzu, Trzebini czy w miejscowości Wszedzień koło Mogilna. Prowadzone śledztwa wskazują, że w większości przypadków nie były to wypadki losowe.
Uwagę na problem zwrócił minister środowiska Henryk Kowalczyk, który przyznał, że składowiska w Polsce nie są prowadzone zgodnie z prawem i przepisami. Są firmy, które po dostaniu pozwolenia na składowanie, po roku czy dwóch latach działalność rozpływają się bez śladu. Jak powiedział minister  – nie możemy pozwolić sobie na to, żebyśmy stali się nielegalnym śmietniskiem Europy.
Zgodnie z uzasadnieniem, nielegalne działania na składowiskach mają zwykle miejsce poza godzinami pracy Inspektora Ochrony Środowiska. Dziwnym trafem w Zakroczymiu fetor również nasila się w weekendy, czyli poza godzinami pracy WIOŚ. Większym problemem jest jednak to, że IOŚ nie ma w tej chwili wystarczających narzędzi na wykrycie przestępstwa. Dlatego projekt ustawy o IOŚ przewiduje cały szereg działań.
Po wejściu nowych przepisów w życie IOŚ będzie mógł przeprowadzić kontrolę o każdej porze dnia i nocy. Będzie mógł także prowadzić obserwację i rejestrację zdarzeń, również przy wykorzystaniu dronów. Liczba inspektorów ma być większa, projekt przewiduje zatrudnienie w IOŚ 600 nowych pracowników.Ma się to przełożyć na ilość kontroli.
Projekt nowelizacji  zakłada również wprowadzenie dodatkowych wymagań, dla prowadzących działalność związaną ze składowaniem odpadów. Między innymi „obowiązek zabezpieczenia roszczeń, posiadania na własność terenu, na którym będą składowane albo przetwarzane odpady – co ma zapobiec ich porzucaniu i „znikaniu” firm, skrócenie okresu magazynowania do roku z trzech lat, obowiązek dopuszczenia obiektu do użytkowania przez straż pożarną. Będzie też możliwość wydania odmownej decyzji na gospodarowanie odpadami, w przypadku stwierdzenia naruszeń prawa oraz tzw. wilczy bilet – wcześniejsze skazanie za przestępstwo przeciw środowisku lub cofnięcie decyzji ws. gospodarowania odpadami będą negatywną przesłanką do wydania innej decyzji w tym zakresie”.
Mają obowiązywać również nowe kary administracyjne od 1 tysiąca do 1 miliona zł. Za brak odpowiednich zezwoleń kara od 10 tysięcy do 1 mln złotych. Kara pozbawienia wolności za stworzenie zagrożenia ekologicznego ma wzrosnąć do 5 lat.
[KJ]
Źródło:
http://www.superstacja.tv/wiadomosc/2018-06-13/pod-warszawa-ma-powstac-najwieksze-w-polsce-wysypisko-smieci/

2 komentarze do “Największe wysypisko w Polsce powstanie w powiecie Nowodworskim”

  1. I must thаnk you for the effortѕ ʏou have put
    in penning this website. I am hoping to check out the same
    һigh-graɗe content by you in the future as well. In truth,
    your cгeative writing abilities has encouraged me to gеt my verү own blog now 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *